Q&A
HOLY ETER
Najczęściej zadawane pytania
Twórcą metody jest Konstantyn Butejko, lekarz, specjalista w dziedzinie diagnozowania chorób układu oddechowego, który przez lata swoich badań i obserwacji pacjentów oraz siebie samego (chorował na bardzo ciężkie nadciśnienie tętnicze, a wyleczył je poprzez zmiany wzorców oddechowych) doszedł do wniosku, iż nieprawidłowe wzorce oddechowe (przede wszystkim nadmierne oddychanie zwane również hiperwentylacją) prowadzą do zaostrzenia objawów wielu chorób, jak również mogą te choroby wywoływać (choroby są wynikiem obrony organizmu przed nadmierną utratą dwutlenku węgla wynikającą z przesadnego wentylowania płuc). Badania potwierdzają, że istnieje bezpośredni związek między sposobem, w jaki oddychamy, a stanem naszego zdrowia (zapraszam do zapoznania się z listą schorzeń jakie może wywoływać hiperwentylacja na stronie https://butejko.pl/metoda-butejki/choroby-wynikajace-hiperwentylacji/).
Hiperwentylacja to pobieranie większej ilości powietrza w stosunku do rzeczywistych potrzeb naszego organizmu. Można to porównać do przejadania się. Słowo klucz w tym przypadku to – ODDYCHAJ MNIEJ.
Metoda polega na zmianie wzorców oddechowych (zmniejszenie objętości oddechowej – czyli ilości powietrza, która dociera do płuc podczas jednego wdechu w trakcie spoczynku) poprzez wykonywanie szeregu ćwiczeń oddechowych (o szczegółach dowiesz się podczas kursu). Innymi słowy dokonujemy „przesterowania” naszego ośrodka oddechowego (zresetowania receptorów w mózgu do tolerowania nowej objętości powietrza). Celem ćwiczeń jest doprowadzenie do tego by oddech był cichy, spokojny, łagodny i regularny. Ponadto celem jest doprowadzenie organizmu do homeostazy czyli równowagi organizmu poprzez między innymi uregulowanie ilości CO2.
Butejko był zdania, że hiperwentylacja prowadzi do zbyt dużego wydalania, a co za tym idzie obniżenia poziomu dwutlenku węgla, najpierw w płucach, a potem we krwi. To z kolei powoduje, że zwiększa się połączenie tlenu z hemoglobiną i trudniej przenika on do tkanek ciała. Wbrew powszechnemu przekonaniu branie dużych oddechów nie powoduje lepszego dotlenienia organizmu. W rzeczywistości jest odwrotnie. Im większy oddech bierzemy tym gorzej organizm wykorzystuje tlen i ma do niego mniejszy dostęp. Aby organizm mógł wykorzystywać tlen potrzebna jest do tego odpowiednia ilość dwutlenku węgla. CO2 sprawia bowiem, że tlen przenoszony przez hemoglobinę może być łatwo odłączany od niej i oddawany poszczególnym tkankom.
– następuje skurcz mięśni gładkich, co prowadzi do zawężenia średnicy naczyń krwionośnych,
– następuje skurcz pęcherzyków płucnych i dróg oddechowych,
– powoduje to hipokapnię czyli obniżenie poniżej normy CO2, to z kolei prowadzi do zawężenia tętniczek mózgowych, zwiększając opór naczyniowy, a tym samym zmniejszając mózgowy przepływ krwi,
– następuje zwiększona produkcja śluzu w klatce piersiowej, nosie, gardle i uszach oraz stan zapalny (obrzęk) ścianek oskrzeli,
– następuje wzrost produkcji cholesterolu w wątrobie,
– następuje zwiększone powinowactwo hemoglobiny do tlenu co powoduje niedobór tlenu w tkankach,
– następuje wzrost PH krwi,
– pojawiają się objawy ostrego niepokoju: trzęsące się ręce, bóle w klatce piersiowej, głód powietrza, mrowienie w palcach i skurcz (stężenie), skurcze i podwyższenie pulsu,
– organizm osłabia się i zaczyna tracić swoją naturalną odporność – staje się bardziej podatny na wszelkiego rodzaju infekcje,
– zaostrzeniu ulegają też objawy chorobowe schorzeń, z którymi zmaga się pacjent,
– następuje aktywacja odpowiedzi stresowej z organizmu.
– lepsze dotlenienie organizmu (efekt Bohra – dzięki CO2 tlen przedostaje się do tkanek i łatwiej jest do nich uwalniany),
– zmniejszenie PH krwi,
– stymulacja nerwu błędnego, który wytwarza acetylocholinę (neuroprzekaźnik), który wpływa na spowolnienie akcji serca, a to z kolei powoduje, iż mózg dostaje sygnał od ciała „że ciało jest bezpieczne” (sygnał do wyciszenia),
– pobudzanie układu limfatycznego poprzez pobudzenie przepony,
– uniewrażliwienie na stres,
– wzmocnienie odpowiedzi relaksacyjnej organizmu,
– poprawa snu,
– oddychanie bardziej efektywne,
– zbalansowanie autonomicznego układu nerwowego,
– otwarcie dróg oddechowych,
– zwiększenie tolerancji na CO2, co finalnie powoduje pozbycie się efektu przyduszenia.
Tlen jest względnie nierozpuszczalny we krwi, więc około 98% tlenu jest transportowane przez hemoglobinę. Uwolnienie tlenu z hemoglobiny zależy od ilości CO2 w pęcherzykach płucnych i krwi tętniczej. Jeśli CO2 nie osiąga wymaganego poziomu około 6,5% – tlen przykleja się do hemoglobiny i nie uwalnia się do tkanek i narządów. Tlen wchodzi do płuc, skąd przenika do krwi, która przechwytuje go poprzez molekuły hemoglobiny. Stopień uwalniania tlenu z hemoglobiny zależy od poziomu dwutlenku węgla. Tlen uwalniany jest łatwo, jeśli poziom CO2 w płucach jest wysoki. Jeśli jest on niski, tkanki cierpią na głód tlenowy, który ma z kolei wpływ na wszystkie witalne organy, a zwłaszcza jeden – mózg, w którym następuje pobudzenie mieszczącego się tam ośrodka oddechowego i w rezultacie wprowadzenie przezeń stanu zwanego „pobudzeniem oddychania”. Stan ten prowadzi do dalszego pogłębienia oddechu, wywołując u osoby, która już i tak oddycha zbyt intensywnie, odczucie „krótkiego oddechu”, co w dalszym ciągu pogłębia oddech. Prowadzi to do jeszcze większego obniżenia poziomu CO2 z powodu wydychania go z płuc.
Dla wszystkich, którzy pragną mieć zdrowe ciało i spokojny umysł, dla dzieci i dorosłych, dla osób, które zmagają się z takimi schorzeniami jak – stres, przewlekłe zmęczenie, bezsenność, niepokój, ataki paniki, astma, alergia, tężyczka, nadciśnienie tętnicze, bezdech senny, przewlekła obturacyjna choroba płuc (i wiele innych). Metoda ta będzie również świetnie sprawdzać się u osób generalnie zdrowych, ale pragnących poprawić swoją wydolność oddechową, sprawność fizyczną i odporność psychiczną.
Generalnie ich nie ma, ale jeśli zmagasz się z takimi schorzeniami jak:
– cukrzyca typu 1 i 2
– epilepsja
– schizofrenia
– bóle w klatce piersiowej
– anemia sierpowata
– tętniak aorty
– jakiekolwiek problemy z sercem w ciągu ostatnich 6 miesięcy
– niekontrolowana nadczynność tarczycy
– rak
– choroba nerek
– ciężka astma
– rozedma płuc
– przewlekła obturacyjna choroba płuc
– wysokie ciśnienie
– niepokój, depresja
– migreny
lub jeśli jesteś w ciąży
koniecznie powiedz o tym swojemu instruktorowi ! Nie wszystkie ćwiczenia mogą być wtedy wykonywane.
Ćwiczenia będą bardzo pomocne w redukcji Twoich objawów, nie mniej jednak nigdy nie zmieniaj dawki i nie odstawiaj leków bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem!
Zaczniesz zauważać wyraźne zmiany, gdy Twoje PK wzrośnie do 20 sekund. Pamiętaj, że wzrost PK do 40 sekund wymaga dodatkowej aktywności fizycznej (poprzez aktywność fizyczną ciało wytwarza więcej CO2). Stałe efekty uzyskasz, kiedy Twoja PK wzrośnie do 40 sekund i zostanie utrzymana przez co najmniej 6 miesięcy.
Długość pauzy kontrolnej określa objętość oddechową, która warunkuje nasilenie Twoich objawów wywołanych nadmiernym oddychaniem. Im większa objętość oddechowa, tym krótsza PK. Im dłuższa PK, tym bardziej dotlenione jest Twoje ciało. PK określa moment, w którym mózg zaczyna wysyłać sygnały by oddychać – określa wrażliwość na CO2. PK mierzy czas wygodnego wstrzymania oddechu, a nie to, jak jesteś długo w stanie wytrzymać bez powietrza. Zatem PK mierzymy do momentu odczucia pierwszej wyraźnej potrzeby zaczerpnięcia powietrza. Może się to objawić drganiem mięśni karku, brzucha lub odczuciem głodu powietrza. Jeśli uczucie dyskomfortu nie pojawia się przed upływem 40-60 sekund możesz być pewny, że kłopoty z oddychaniem ulegają istotnej poprawie i nadmierna wentylacja płuc została skorygowana, zaś poziom dwutlenku węgla unormowany.
Odczucie potrzeby powietrza nie wynika z braku tlenu, ale jest reakcją na wyższe stężenie CO2. Potrzeba powietrza jest spowodowana zwiększeniem ilości CO2 we krwi. Ośrodek oddechowy znajdujący się w mózgu reaguje na zwiększenie stężenia CO2 poprzez pobudzenie oddechu do utrzymania CO2 na niższym poziomie (tu należy wspomnieć, że osoby oddychające nadmiernie mają zaburzoną pracę chemoreceptorów, a ich mózg wysyła sygnał by oddychać zbyt wcześnie, powodując utrzymywanie się CO2 na niższym poziomie niż poziom naturalny i potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu; bądź inaczej – jeśli nadmiernie oddychasz chemoreceptory w mózgu uwrażliwiają się na CO2 i chcąc pozbyć się jego rzekomego nadmiaru stymulują jego wydychanie, prowadząc do uruchomienia błędnego koła hiperwentylacji). Po około 9-12 minutach odczuwania niedoboru powietrza zwiększona ilość CO2 przekracza barierę krew mózg i lekko resetuje ośrodek oddechowy (zresetowanie receptorów w mózgu do tolerowania nowej objętości powietrza nie trwa długo).
Odpowiedzi znajdziesz tutaj https://butejko.pl/mity-na-temat-oddychania/
Tak, do zapoznania się z częścią z nich zapraszam na stronę https://butejko.pl/badania-kliniczne/
W dużym uproszczeniu i z punktu widzenia czysto technicznego – to współczesna forma świeckiej medytacji. To szereg praktyk polegających na ćwiczeniu umysłu (jego neuroplastyczności) w celu zachowania dobrego zdrowia, zwiększenia energii życiowej, zmniejszenia stresu, oczyszczenia umysłu, rozwinięcia współczucia, cierpliwości czy innych pożądanych cech. W bezpośrednim tłumaczeniu termin ten oznacza obecność, uważność lub świadomość. Wspólnym mianownikiem wszystkich tych wyrazów jest obserwowanie własnej osoby oraz otaczającego świata ze szczególną uwagą. Podczas praktyki dążymy do stanu świadomości, podczas którego skupiamy się wyłącznie na chwili teraźniejszej. Przy czym chwili tej nie oceniamy w żaden sposób, a wyłącznie skupiamy się na jej odczuwaniu i świadomości własnych doświadczeń. Dzięki regularnym ćwiczeniom mindfulness możesz stać się strażnikiem własnego umysłu. Nie musisz być skazany na jego automatyczne reakcje, które pojawiają się w momencie zetknięcia z „wyzwalaczem”. Dzięki uważności możesz doświadczyć prawdziwego istnienia, zamiast odgrywać codziennie te same role i powtarzać bezwiednie te same czynności. Temat nie jest płytki. Nie jest to bowiem jedynie technika, którą możemy zastosować doraźnie. To sposób na życie. Przeżywanie każdej kolejnej chwili istnienia z pełną świadomością. To wzięcie odpowiedzialności za siebie, swoje reakcje, swoje uczucia. To otwartość na wszystko co przynosi życie. To mądra akceptacja i celebracja życia, takim jakie jest. Nie oznacza poddania się, a wręcz przeciwnie. Otwiera ścieżki, które dotąd pozostawały niezauważone. Oznacza czysty przepływ.
– redukcja stresu,
– lepsza koncentracja,
– zwiększenie inteligencji emocjonalnej i empatii,
– lepsza komunikacja
– większa kreatywność,
– prewencja depresji i wypalenia zawodowego,
– zwiększenie odporności organizmu,
– regulacja ciśnienia krwi,
– łatwiejsze zasypianie,
– redukcja objawów o charakterze psychosomatycznym,
– zmniejszenie ryzyka chorób serca,
– zwiększenie świadomości ciała.
Mindfulness okazało się wejściem w głąb, pozwalającym na ujrzenie prawdziwej siebie, bez jakichkolwiek masek, bez odgrywania ról dla świata zewnętrznego i innych ludzi. Na pierwszy plan nasuwa mi się zadbanie o swoje ciało, zwrócenie uwagi na jego potrzeby, docenienie go, fascynacja nad pewnymi procesami, które się w nim zadziewają. Następnie większa otwartość na odmienne poglądy innych ludzi, a co się z tym wiąże również poprawa relacji z innymi ludźmi. Zaproszenie do swojego życia większej ilości wdzięczności, zauważanie, że życie jest piękne, a każda chwila ma dla mnie coś do zaoferowania. Odpuszczanie prób kontrolowania wszystkiego co się w moim życiu zadziewa. Większy spokój i harmonia wewnętrzna. Zatrzymanie i pozwolenie sobie na analizę tego co się we mnie zadziewa w obliczu wyzwań.
Psychoterapia tańcem i ruchem opiera się na założeniu, że ciało i psychika są ze sobą połączone. Wszystkie stany psychiczne, które przeżywamy podczas życia znajdują swoje odzwierciedlenie w cielesnym samopoczuciu, postawie ciała, oddechu, napięciu, sposobie poruszania się. W związku z tym proces terapeutyczny skupiony jest na nawiązaniu kontaktu ze sobą poprzez dotarcie do swojego naturalnego ruchu, doświadczeniu go, a następnie refleksji i połączenia tego, co zostało odnalezione w ruchu, z aktualną sytuacją lub historią życiową. (zaczerpnięte ze strony https://terapiatancem-iba.pl/)
Terapia tańcem i ruchem jest szczególnie pomocna jeśli:
– przytłacza Cię ciągłe autoanalizowanie i kontrolowanie,
– trudno Ci rozpoznać i wyrażać swoje uczucia,
– Twoje trudności odzwierciedlają się w ciele: stałych napięciach, blokadach, zmęczeniu, a także objawach somatycznych,
– masz trudności w bliskości, kontaktach fizycznych, seksualnych czy zaufaniu,
– trudno Ci budować naturalne i swobodne relacje z innymi,
– czujesz się ograniczony/a w wyrażaniu siebie,
– nie czujesz się dobrze w swoim ciele.
(zaczerpnięte ze strony https://terapiatancem-iba.pl/)
Efekty terapii są indywidualne. To, co wynika z naszych doświadczeń i wyników badań nad skutecznością terapii tańcem i ruchem, pozwala spodziewać się, że:
– wzmocnisz spójność tego, co robisz, czujesz i myślisz,
– zrozumiesz przyczynę swoich trudności i to, jak one wpływają na Twoje
całościowe funkcjonowanie,
– pogłębiając kontakt ze swoim ciałem wzmocnisz poczucie siebie,
– lepiej zrozumiesz swoje emocje i rozwiniesz umiejętność bezpiecznego ich
przeżywania,
– wypróbujesz, dosłownie, nowe zachowania,
– poczujesz się bardziej ożywiony, swobodny, poczujesz się całością.
(zaczerpnięte ze strony https://terapiatancem-iba.pl/)